piątek, 16 grudnia 2016

Inco-Cola czyli kawa z drożdżami

Już od dziecka straszono nas, że napoje typu cola są bardzo niezdrowe, że mają mnóstwo cukru i że zęby nam powypadają. Jest jednak na to rada, Inco-Cola. W moim rodzinnym domu, szczególnie latem, codziennie robiło się ogromny dzban tegoż napoju. Obowiązkowym dodatkiem do tego była pajda chleba ze smalcem i ogórek małosolny. Czy jesteście w stanie wyobrazić sobie smak tego obłędnego zestawu? To właśnie jest mój ulubiony smak z dzieciństwa. Dziś Inco-Cola została przeze mnie nieco zmodyfikowana i ubogacona smakowo, gdyż pierwotna receptura to raptem trzy składniki: kawa Inka, drożdże i cukier. Dzięki Ince, syropowi klonowemu i drożdżom napój dostarcza nam licznych zdrowotnych korzyści w postaci wielu witamin i minerałów,  miód natomiast ma działanie min. bakteriobójcze i prozdrowotne.


 

Na 250 ml napoju potrzebujemy:

1 duża łyżeczka kawy Inka klasyczna
drożdże piekarskie wielkości małego orzecha włoskiego
1 łyżeczka brązowego cukru
1 łyżeczka miodu
3 łyżeczki syropu klonowego
plasterek imbiru wielkości złotówki

Kawę Inkę zalać wrzątkiem (ok. 230 ml), dodać cukier oraz imbir, pozostawić do czasu aż napój trochę przestygnie, jednak jego temperatura nie może być wyższa niż 40 stopni, gdyż wysoka temperatura zabije nam właściwości miodu i drożdży.

Tak więc do przestudzonego napoju dodajemy miód, drożdże i syrop klonowy, mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce aż drożdże zaczną pracować, czyli na około pół godziny.  Napój można też wstawić do lodówki, tam drożdże również zaczną pracować jednak trzeba będzie na to poczekać dłużej. Wyśmienicie smakuje podawany w temperaturze pokojowej jak i schłodzony.

 

Łączy przyjemne z naturalnym

2 komentarze :