niedziela, 21 kwietnia 2013

Zupa karczmarza Jankiela - Berdyczowska

Podczas ostatniej wizyty w Krakowie, szukając sympatycznego i nietuzinkowego miejsca, w którym można by zjeść dobry obiad, trafiliśmy do żydowskiej restauracji ARIEL na Krakowskim Kaźmierzu. Wybór miejsca okazała się bardzo trafiony, a jeszcze bardziej celny okazał się wybór zupy berdyczowskiej. Zachwycona ową zupą postanowiłam przygotować ją w domu, wcześniej oczywiście posiłkując się niezawodnym internetem. Poniższy przepis w 100 % odzwierciedla niezapomniany smak zupy z Krakowskiego Kazimierza. Jest to teraz moja ulubiona zupa,  którą z powodzeniem można też nazwać gulaszem, gdyż jest syta i gęsta.

1 kg mięsa wołowego
300 g marchewki
200 g pietruszki
200 g selera
300 g ziemniaków
100 g cebuli
1 czerwona słodka papryka
1 słoiczek przecieru pomidorowego
1 główka czosnku
1-2  łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka imbiru mielonego lub świeżego 
2-4 łyżek miodu
4 łyżeczki papryki mielonej słodkiej



4 liście laurowe
kilka ziaren ziela angielskiego
sól, pieprz, majeranek
olej do smażenia

Przygotować wywar warzywny:
W 2 litrach osolonej wody  ugotować marchew, pietruszkę, seler, ziemniaki (wszystko pokrojone w kostkę). Ziemniaki dodajemy w połowie gotowania, gdyż rozgotowują się szybciej. 

Mięso i paprykę pokroić w kostkę, dodać pieprz (soli na tym etapie nie dodajemy), mieloną paprykę, zmiażdżoną główkę czosnku , ziele angielskie,liść laurowy, majeranek i cebulę pokrojoną w piórka. Wymieszać i dusić ok 2 godzin na małym ogniu do miękkości, w razie potrzeby podlać trochę wodą lub wywarem. Pod koniec smażenia solimy.

Do miękkiego mięsa wlewamy wywar warzywny, przecier,  dodajemy miód, cynamon i imbir. Składniki te dodajemy w małych porcjach, mieszamy, próbujemy i dalej dodajemy. Ważne aby utrzymać granicę miedzy słodkością a ostrością, no i z cynamonem należy wyważyć ilość indywidualnie, według własnego upodobania.  
Gotową zupę gotujemy jeszcze na bardzo małym ogniu przez przynajmniej 20 minut. Podajemy z pieczywem.

16 komentarzy :

  1. w przepisie dwa razy występuje cynamon, podejrzewam, że w jednym przypadku powinien być imbir, ale w którym?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za uwagę, poprawiłam już przepis. Dziś właśnie myślałam o tej zupie, że warto byłoby ją powtórzyć, jest niesamowicie smaczna. Proszę tylko uważać z cynamonem, miodem i imbirem - składniki te należy dodawać w małych porcjach.
    Pysznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego, co pamiętam kelner mówił też o konfiturze z czarnej porzeczki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe z tą konfiturą! A czy to był kelner z restauracji Ariel w Krakowie? Bo jeżeli tak, to kupuję tą podpowiedz! Tam wszystko jest wyśmienite!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jadłem ją dzisiaj. Przepyszna :-) Właśnie trafiłem tu w poszukiwaniu przepisu. Ale wydaje mi się, że był w niej również ogórek konserwowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy ja jadłam tą zupę w tej restauracji to ogórka tam na pewno nie było, ale myślę że w małej ilości można go dodać, ale naprawdę bardzo mało (aby nie zakwasić) bo proszę pamiętać, że nuta słodyczy musi dominować. Powodzenia.

      Usuń
    2. Jadłam tą zupę w ostatnią sobotę w owej restauracji i POTWIERDZAM był ogórek konserwowy i to wcale nie w takich małych ilościach... i chyba nawet dało się wyczuć w tej zupie lekką nutę octu. Z kolei nie zauważyłam w ogóle papryki czerwonej (jako warzywa)

      Usuń
    3. Podejrzewam, że zupa ta, w tej karczmie ulega cały czas modyfikacji. Ale z pewnością zawsze jest wspaniała.

      Usuń
  6. Czy wywar warzywny nalezy dodac razem z warzywami czy sie odcedza? Dziekuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. TAk, wywar razem z warzywami.

      Usuń
  7. Gotujemy też seler...
    I na końcu dodajemy przecier pomidorowy , cały słoik to chyba przesada ?
    Przesmażymy przecier ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak seler gotujemy razem ze wszystkimi warzywami. Przecier malutki słoiczek to nie jest dużo - tak na oko to są to 2-3 łyżki. Dodajemy go na końcu. Smacznie pozdrawiam.

      Usuń
  8. Czy aby na pewno chodzi o całą główke czosnku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, faktycznie 1 główka to może być trochę za dużo, dawno nie robiłam tej zupy, myślę że pół główki będzie w sam raz. Pozdrawiam i polecam zupę.

      Usuń